Zatrudniłem się przy malowaniu dachów

W poprzedniej firmie mi się nie podobało, bo miałem najgorsze zadania. Pracownicy wiedzieli, że jestem bez wykształcenia i zwalali na mnie najgorszą robotę. Zwolniłem się więc i postanowiłem poszukać czegoś na miejscu. Dojazdy też mnie już męczyły.

W swoim życiu pomalowałem setki różnych dachów

dachy warkaZatrudnienie znalazłem w firmie, która maluje dachy warka i akurat szukali pracownika do pomocy. Zgłosiłem się od razu bo znam się na tej robocie i nie raz już malowałem dachy warka a szef był ze mnie zadowolony. W swoim życiu to pomalowałem ich tyle co niejeden przez całe życie nie dałby rady. Pracuję szybko i dokładnie a to jest cenione. Kiedy przyszedłem do tej firmy to akurat był właściciel i postanowiłem bezpośrednio z nim porozmawiać. Nie ma sensu przez pośredników i z takiego założenia wychodzę. Właściciel pytał czy kiedyś już malowałem dachy warka a ja przedstawiłem mu swoje kwalifikacje. Uznał, że właśnie kogoś takiego jak ja potrzebuje i od razu dał mi pracę. Następnego dnia zaczynałem. Z samego rana zostałem przedstawiony całej ekipie i dogadaliśmy się od razu. Traktowali mnie na równi mimo, iż posiadali większe doświadczenie. Pracowałem razem z Zygmuntem, który pomagał mi nieco na początku ale jak zobaczył, że świetnie sobie radzę samodzielnie to zabrał się za swoje sprawy. Pomalowaliśmy tego dnia trzy dachy warka i poszło nam dość sprawnie. Od jutra czeka nas pięć razy więcej pracy i już szef zaznaczył, że będzie trzeba się spinać, bo terminy nas gonią. Ja to na pewno sobie dam radę.

W obecnej pracy dość mi się podoba i zaprzyjaźniłem się z pozostałymi pracownikami. Czasami po pracy wyskoczymy na piwo i świetnie się wtedy bawimy. Najbardziej polubiłem Adama, z którym mam wyjątkowo bliskie relacje. Zaprzyjaźniliśmy się.

Opublikowane w Dom